Łosoś marynowany w imbirze

To jedna z moich ulubionych ryb. Klasyka, ale marynatę w imbirze odkryłam przez przypadek.

Wcześniej owszem używałam do ryb imbiru, ale zmielonego, jakiś czas temu przy przygotowywaniu marynaty, wpadł mi w ręce świeży. Grillowany łosoś smakuje dzięki niemu jeszcze bardziej wyraziście, a na części poddawanej obróbce termicznej tworzy się skorupka pełna smaku.

Łososia marynujemy kilka godzin przed podaniem. Jeżeli planujemy go serwować na obiad, najlepiej zamarynować go na noc, a jeżeli na kolacje, wówczas o poranku.

Do marynaty dwóch dzwonków łososia potrzebujemy:
około 30 g świeżego imbiru
2 duże ząbki czosnku
1 małą cebulę szalotkę
łyżkę posiekanej świeżej pietruszki lub kolendry
dużą szczyptę pieprzu cytrynowego
szczyptę soli
2 małe łyżeczki oleju rzepakowego

Sposób przygotowania:
Opuszkiem palca sprawdzamy, czy nasz łosoś został pozbawiony wszystkich ości, jeśli nie, usuwamy je pęsetą, ostrym nożem usuwamy też ze skóry nadmiar łusek. Następnie rybę myjemy w zimnej wodzie i osuszamy papierowym ręcznikiem. Dzwonki przekładamy do miski, polewamy olejem i prószymy przyprawami z każdej strony. Tak przygotowane ryby okładamy pokrojonym w plastry imbirem i czosnkiem, na górę dodajemy pokrojoną w piórka cebulę i posypujemy natką lub kolendrą.

Po około 12 godzinach ryba jest gotowa do obróbki termicznej. Dzwonki kładziemy na rozgrzaną patelnię grillową, usuwając z nich wcześniej nadmiar marynaty. Grillujemy około 3 minut z każdej strony. Łosoś świetnie komponuje się z ryżem basmati i surówką z kiszonej kapusty. Smacznego!

Copyright (c) 2018 POLSKA PRESS GRUPA

OBSERWUJ NAS