Co by tu . . . przekąsić? 

Jogurt czy marchewkę?

Przekąski bywają bardzo zgubne. . . mała paczka chipsów, batonik, garść orzeszków w karmelu. Niby nic, a jednak morze kalorii, w dodatku pustych. Co jeść między posiłkami? Najlepiej warzywa i owoce. Osobiście wyznaję zasadę, że te drugie spożywam tylko do godz. 12:00.

Kiedy dopadnie nas więc głód między głównymi posiłkami najlepiej sięgnąć po świeże sezonowe owoce. W upalne dni świetnie sprawdzą się także w postaci sorbetów, lodów i koktajli. Niestety jesienią i zimą asortyment świeżych owoców jest mocno ograniczony, ale to wcale nie oznacza, że nasze przekąski muszą kończyć się na popularnym jabłku. 

O tej porze roku szczególnie smakują mi jogurty owocowe, ale te domowej roboty. Do ich przygotowania wystarczy wcześniej wspomniany jogurt i ulubione owoce. Ja zawsze wybieram ten 0%. W popularnych dyskontach na szczęście nie brakuje dziś owoców kaki czy kiwi, one wystarczą, by nudno nie było.

Poznajcie przepis na mój ulubiony jesienny jogurt:
- 250 g ulubionych owoców (po obraniu se skórki)
- 1 mały jogurt naturalny 0%
- szczypta kokosu lub orzeszków pinii

Sposób przygotowania:
Owoce obieramy ze skóry – miksujemy, następnie mieszkamy z jogurtem naturalnym. Do smaku dodajemy szczyptę kokosu lub 30 g zmiksowanych orzeszków pinii.

Jogurt świetnie sprawdzi się jako przekąska na wynos do szkoły lub pracy.

Copyright (c) 2018 POLSKA PRESS GRUPA

OBSERWUJ NAS