Altus Fitness w najwyższym budynku Katowic

Siłownia jest tu w dawnym kinie

4500 m kw. i imponujący park maszyn - to Altus Fitness, klub w najwyższym budynku w regionie – Altusie. Nie należy do żadnej sieci i jest dość niezwykły, bo zlokalizowano go w dawnych przestrzeniach i salach kinowych Altusa. Jest tu kilka stref siłowych i fitness, do tego strefa spa, relaksu czy korty do squasha. 

W 125-metrowym Altusie klub fitness działał już od lat. Był jednak zdecydowanie skromniejszy (900
metrów) i funkcjonował pod innym szyldem. Obecnie zajmuje całe drugie piętro tzw. części handlowej
Altusa. Przypomnijmy, że drugie piętro, a także trzecią kondygnację, przez lata zajmowało kino. 

Najpierw była to sieć Helios, potem jej miejsce zajęła kolejna – Planet Cinema, która jednak nie zagrzała tu
miejsca na długo i wyprowadziła się z Altusa w 2016 roku. To wówczas Maciej Jaglarz, właściciel
wysokościowca, zaczął wprowadzać szereg zmian w budynku. Rozpoczęły się remonty, wymieniono część
najemców, a finałem tych trwających dwa lata procesów było przyciągnięcie do wieżowca marki Courtyard
by Marriott (hotel pod tym szyldem oficjalnie działał w Altusie od końca ubiegłego 2016) oraz
zagospodarowanie przestrzeni po kinie. 

Klub fitness w salach kinowych

Sale kinowe oraz foyer zajmowały dwie olbrzymie kondygnacje budynku. Tylko sal było aż dziewięć, a
największa z nich mieściła 500 osób. Pomysł, aby w biurowcu i dawnych kinach urządzić centrum sportu i
rekreacji wydawał się ryzykowny. 

- To było drogie przedsięwzięcie. Musieliśmy wzmocnić konstrukcję budynku aż do poziomu minus cztery,
czyli dokopać się aż do fundamentów, ponieważ sale kinowe stając się salami fitness i siłowymi, przez
większe obciążenie, wymagały dodatkowego oparcia – tłumaczy Maciej Jaglarz. Jak mówi, mimo to decyzja,
aby urządzić tu klub fitness wydawała się najbardziej racjonalna.

Jak mówi, mimo to decyzja, aby urządzić tu klub fitness wydawała się najbardziej racjonalna.

- Sale kinowe nie mają okien, w związku z czym przeróbka - oczywiście możliwa i polegająca na wybiciu ścian
i wstawieniu okien - byłaby droższa niż postawienie nowego budynku. Takie działanie absolutnie mijałoby
się z celem, tymczasem strefa sportu, rekreacji i rozrywki nie wymaga okien, więc to była naturalna
koncepcja, którą mogliśmy rozwinąć na bazie tego, co tu mieliśmy – tłumaczył.

Altus Fitness to dziś 4500 m kw. i kilka stref

Dziś całe drugie piętro, w tym właśnie foyer oraz trzy dawne sale kinowe, w których wylano stropy i
stworzono dwie niezależne przestrzenie: górną i dolną. To łącznie 4.500 metrów kwadratowych powierzchni.

Jest tu kilka stref, w tym olbrzymia strefa siłowa i cardio, treningu funkcjonalnego, wolnych ciężarów,
Hammer Strength oraz treningu obwodowego. Do tego sale fitness, do jogi, treningu indywidualnego,
spinningu. Jest też spa z łaźnią turecką, sauną suchą, mokrą i na podczerwień oraz strefa relaksu z jacuzzi. W
szatni męskiej jest ponad 350 szafek, w szatni damskiej - 250. Dodajmy jeszcze, że jedną dawną salę kinową
zajmują trzy korty do squasha. 

Atutem klubu jest ogromna przestrzeń. I sprzęt.

- Mamy szeroki przekrój wszystkich najnowszych urządzeń z najwyższej półki Life Fitness, w tym na przykład
bieżnie z monitorem i dostępem do internetu, na których można przeglądać wideo, albo wiadomości, czy –
jeśli ktoś ma ochotę – skrzynkę mejlową – wylicza Maciej Jaglarz.

W kolejnych salach kinowych park trampolin i strefa SPA

- Park maszyn to nasz największy atut. Wszystko jest nowe i najlepszej jakości. Jest dużo klubów i siłowni na
rynku, klienci sprawdzają, testują i to, co my od nich słyszymy, to że wygrywamy naszymi salami i sprzętem –
komentuje Katarzyna Kucz, menager Altus Fitness. Kolejnym atutem, który wymienia, jest atmosfera. - Nie
jesteśmy sieciówką, więc nie jesteśmy ograniczeni procedurami – dodaje.

W klubie obok wirtualnych trenerów i aplikacji, które identyfikują osobę ćwiczącą i personalizują trening na
przykład na bieżniach, są oczywiście „żywi” instruktorzy. - Prowadzą m.in. zajęcia ze stepu, zumby, na
zdrowy kręgosłup, pilates, jogi, zajęcia wzmacniające i oczywiście treningi personalne – wymienia Kucz.

Atutem klubu w Altusie jest lokalizacja w ścisłym centrum miasta, ale też dostęp do podziemnego parkingu
pod budynkiem. I oczywiście godziny działalności, które dziś stają się standardem – klub działa przez cały
tydzień całą dobę.

Copyright (c) 2018 POLSKA PRESS GRUPA

OBSERWUJ NAS